wczesne wspomaganie rozwoju

rola_analiz_genetycznych.jpg

Odkrywanie ludzkich szkieletów, cmentarzy czy mogił liczących nawet tysiące lat to normalne rzeczy w pracy każdego archeologa. Towarzyszą temu silne emocje i ekscytacja, bo każdy ma nadzieję, że zdołał trafić na coś naprawdę wartościowego.

Zwykle jednak ustalenie tego wymaga dalej idących prac analitycznych, których żaden archeolog nie jest w stanie przeprowadzić na własną rękę. Tu kłania się temat poprzedniego wpisu, mianowicie współpraca z innymi naukowcami.

W tym przypadku interesują nas genetycy, a więc ludzie, którzy są w stanie na podstawie profilu DNA dostarczyć masy ciekawych informacji. Części z nas wydaje się nieprawdopodobne, iż można wiedzieć tak dużo dzięki śladom krwi lub kościom sprzed setek lat, ale nauka nie pozostawia wątpliwości.

Analizy odcisków ciała na słynnym Całunie Turyńskim pozwoliły ustalić geograficzne pochodzenie osoby, która była w niego zawinięta – wiele wskazuje na to, że był to sam Jezus Chrystus. Przykłady można mnożyć, a genetyka idzie pod rękę z historią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *